kolacja

6u9c0992-2

Wielkimi krokami zbliża się wielkie święto wszystkich smakoszy: Restaurant Week! Nasze pełne wyrzeczeń życie blogerów kulinarnych wreszcie zaowocowało, ponieważ zostaliśmy dostrzeżeni przez organizatorów i poproszeni o uczestnictwo w tegorocznym Restaurant Week w roli Ambasadorów. Wiąże się to z bardzo przyjemnym obowiązkiem – na dwa tygodnie przed festiwalem mieliśmy okazję wypróbować menu jednej z restauracji biorących udział w najnowszej edycji. Na wstępie musimy się przyznać, że troszeczkę złamaliśmy przy tym swoje zasady – zostaliśmy zaproszeni, a więc nie zapłaciliśmy za posiłek, a także spodziewano się nas w restauracji. Obiecujemy jednak, że nasza recenzja będzie rzetelna i mamy nadzieję, że podczas Festiwalu, jak i po nim zostaniecie ugoszczeni równie przyjemnie co my. Czytaj dalej

6U9C0732-2

W jeden z wakacyjnych weekendów razem z Panią Łasuchową utknęłyśmy w centrum. Miałyśmy w planach polecaną przez czytelników Brylantową, ale niestety nasz transport się wysypał, a wizja jechania w ten upał autobusem skutecznie nas odstraszyła. Marzyłyśmy tylko o czymś lekkim i chłodnym w „spacerowej” odległości. I wtedy padło hasło: „Może Powoli?”. Czemu nie?
Tym sposobem, trochę przypadkiem trafiłyśmy na ulicę Rydgiera, gdzie mieści się malutki lokalik serwujący współczesną wersję polskiej kuchni. Powoli znajduje się w doborowym towarzystwie: po drugiej stronie ulicy mieści się Bistro Narożnik, a w podwórku tuż obok „Znasz Ich Bistro” (do którego także chcemy się wnet wybrać). Sama restauracja jest niepozorna, ale zajęte stoliki przekonują, że warto ją sprawdzić. Czytaj dalej

6U9C6668-2

Pod koniec października w kilku największych miastach w Polsce odbywa się święto wszystkich Smakoszy – Restaurant Week. Zasady są proste – restauracje biorące udział w akcji przygotowują specjalne, popisowe zestawy składające się z przystawki, dania głównego oraz deseru. Cena dla zestawu jest taka sama w każdej restauracji, czyli 39 PLN. Ekipa Wrocławia od kuchni nie mogła takiego wydarzenia przegapić, zatem po krótkich konsultacjach zdecydowaliśmy się odwiedzić restaurację Alyki w Sky Tower. Zarezerwowaliśmy stolik na czwartkowy wieczór (rezerwacja jest wymagana, aby skosztować festiwalowego menu), wpłaciliśmy „wpisowe” 39zł od łebka i (prawie) punktualnie stawiliśmy się w restauracji.
Czytaj dalej

woo1

W słoneczną październikową sobotę razem z Panią Łasuchową wybrałyśmy się na Wrocławskie Targi Sztuki Użytkowej Kontury w Browarze Mieszczańskim. Spacerując pośród pięknych (zawsze) i użytecznych (czasami) przedmiotów, popijając kawę Czarny Deszcz cieszyłyśmy się, że w Browarze tyle się dzieje i nie podzielił on losów innych industrialnych budynków we Wrocławiu (rzeźnia, cukrownia…), a wręcz przeciwnie – tętni w nim życie.
Dobry design musi zaostrzać apetyt, bo szybko zgłodniałyśmy. Przy Browarze parkowało kilka foodtrucków, jednak my miałyśmy tego dnia inne plany. Jak na samozwańczą specjalistkę od orientalnych smaków przystało, zaproponowałam pobliską tajską restaurację Woo To Go. Miejsce wybrałam nieprzypadkowo – jakiś czas temu miałam okazję skosztować kilku dań z Woo, które zrobiły na mnie niezłe wrażenie. Z nadzieją na kolejne smakołyki udałyśmy się do restauracji zlokalizowanej przy ulicy Hubskiej 24b. Czytaj dalej

Whiskey_02

Restauracja Whiskey in the Jar, która jakiś czas temu pojawiła się na wrocławskim Rynku, przyciąga gości kuchnią amerykańską pełną steków, burgerów i dań z grilla. Nas też przyciągnęła kilka tygodni temu i za pierwszym razem tak bardzo nam posmakowało, że postanowiliśmy wrócić z aparatem. Lokal jest urządzony w stylu rockowo – harleyowym i oprócz dań mięsnych, specjalności lokalu są drinki na bazie Jacka Daniel’sa. Wieczorami zaś lokal rozbrzmiewa muzyką na żywo. Czytaj dalej

Folie_01

Sezon turystyczny w pełni i w centrum jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się nowe restauracje. Na Placu Solnym, po nieodżałowanym Blue Barze w miniony weekend otworzyła się restauracja La Folie. Serwuje ona nowoczesną kuchnię europejską, czerpiąc z francuskich receptur i opierając się na sezonowych składnikach. Czytaj dalej

Marcelino_01

Wrocław od kuchni obchodzi dziś swoje pierwsze urodziny. Z tej okazji postanowiliśmy udać się do tego samego miejsca co rok temu i ponownie odwiedzić restaurację Lobkowicz, której recenzją rozpoczęliśmy naszą przygodę z blogiem. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy na miejscu Lobkowicza zobaczyliśmy zupełnie inny lokal. MARCELINO chleb i wino zostało otwarte ledwie chwilę temu, a już pęka w szwach. Trochę rozczarowani, ale też ciekawi weszliśmy do środka. Chwilę trwało, zanim zwolnił się stolik w ogródku. Tę chwilę poświęciliśmy na szybkie rozeznanie w menu i opiniach w internecie. Czytaj dalej

mexican_01

Długi weekend majowy pokazał nam, że Polacy wbrew powszechnej opinii żywią się restauracjach, przynajmniej we Wrocławiu. Szkoda tylko, że wielu restauratorów o tym nie wiedziało i zamknęło swoje lokale na cztery spusty. Na Rynku było trochę lepiej i mimo paskudnej pogody pootwierane były nawet ogródki, nie wiemy więc czemu nas i kilka innych par wygoniono z ogrzewanego ogródka jednej z restauracji. Nie poddaliśmy się jednak i poszliśmy szukać miejsca gdzieś indziej, co było trudne, bo lokale pękały w szwach. Po kilkudziesięciu minutach błąkania się po deszczu trafiliśmy na jeden wolny stolik w The Mexican. Czytaj dalej

maki_01

Maki Sakata to restauracja, która od niedawna mieści się w ścisłym centrum Wrocławia i zachęca przechodniów minimalistycznym ogródkiem z barwnymi poduchami. Nie jesteśmy fanami sushi, więc bardzo się ucieszyliśmy, że można tam spróbować czegoś więcej z bogatej kuchni japońskiej, tajskiej i koreańskiej. Czytaj dalej

Diner_02

Restaurację Diner obserwowaliśmy na facebooku zanim jeszcze została otwarta, ale dopiero niedawno pojawiliśmy się w niej osobiście. Wszystko przez wyjątkowo nieapetyczne zdjęcia, które zamieszczali. Nic tak nie zniechęca jak kiepskie zdjęcia jedzenia. Na miejscu jednak czekało nas bardzo miłe wizualne rozczarowanie. Lokal jest świetnie urządzony, dopracowany w szczegółach. Wchodząc do środka można poczuć się jak w restauracji z amerykańskiego filmu, gdzie podają pysznie wyglądające shake’i i wypasione burgery. Sprawdziliśmy czy dania serwowane w tej restauracji są tak samo dopracowane smakowo jak lokal wizualnie. Czytaj dalej