La Sardine

Sardine_00

W związ­ku ze zbli­ża­ją­cym się week­en­dem i zapla­no­wa­nym wcze­śniej spo­tka­niem z Państwem Łasuchami, to na mnie padł tym razem wybór loka­lu, do któ­re­go uda­my się na sobot­ni obiad. Po krót­kim prze­glą­dzie wro­cław­skich restau­ra­cji zde­cy­do­wa­łem, że nasze głod­ne brzu­chy skie­ru­je­my do nie­wiel­kie­go bistra spe­cja­li­zu­ją­ce­go się w nowo­cze­snej kuch­ni euro­pej­skiej. Jak się póź­niej oka­za­ło był to bar­dzo traf­ny wybór. La Sardine, bo tak wła­śnie nazy­wa się to miej­sce, zasko­czy­ła nas sma­ka­mi, zapa­cha­mi i pozo­sta­wi­ła rów­nież bar­dzo miłe wra­że­nia wzro­ko­we.
Początkowo mie­li­śmy pew­ne kło­po­ty z odna­le­zie­niem tego miej­sca, ponie­waż La Sardine jest sto­sun­ko­wo nie­du­żym loka­lem. Z zewnątrz wyglą­da nie­po­zor­nie, jed­nak przy bliż­szym przyj­rze­niu, oka­zu­je się, że każ­dy ele­ment loka­lu jest prze­my­śla­ny i dopra­co­wa­ny z naj­drob­niej­szych szcze­gó­łach. Dominującym kolo­rem jest bia­ły i jest to ide­al­ne tło dla kolo­ro­wych dań, któ­re są tam przy­rzą­dza­ne. Miłym akcen­tem są też leżą­ce na jeden z półek książ­ki kuchar­skie i nasz ulu­bio­ny maga­zyn KUKBUK :)

Sardine_01

Sardine_02

Sardine_03

Z uwa­gi na to, że dzień był bar­dzo pogod­ny, usie­dli­śmy na zewnątrz w przy­tul­nym ogród­ku, skła­da­ją­cym się z trzech sto­li­ków, wokół któ­rych roz­sta­wio­ne są doni­ce z buj­ną roślin­no­ścią. Nasze zdzi­wie­nie było ogrom­ne kie­dy Pani Łasuchowa zna­la­zła na jed­nym z krzacz­ków pięk­ną czer­wo­ną i słod­ką poziom­kę ;) Jeśli więc będzie­cie w naj­bliż­szym cza­sie w La Sardine, roz­glą­daj­cie się uważ­nie, bo może i Wam uda się tra­fić na taki cudow­ny let­ni akcent w samym cen­trum mia­sta.

Sardine_08

Krótko po zaję­ciu miejsc, pode­szła do nas bar­dzo miła kel­ner­ka, poda­ła kar­ty i poin­for­mo­wa­ła o daniach dnia, któ­rych nie ma w kar­cie. Po zło­że­niu zamó­wień spo­tka­ła nas nie­spo­dzian­ka, a był nią zaser­wo­wa­ny w pre­zen­cie star­ter. Szef kuch­ni posta­no­wił bowiem dać nam do spró­bo­wa­nia deli­kat­ny chłod­nik z rzod­kiew­ki. Jak się potem oka­za­ło, pla­no­wał on wpro­wa­dzić go do menu i był cie­kaw opi­nii klien­tów na temat tej zupy. Po skosz­to­wa­niu chłod­ni­ka zgod­nym chó­rem oświad­czy­li­śmy, że może on śmia­ło zago­ścić w kar­cie.

Sardine_06

Na począ­tek zamó­wi­li­smy napo­je, w posta­ci świe­żo wyci­ska­ne­go soku poma­rań­czo­we­go (10 PLN) i Fantę (6 PLN).
Z dań głów­nych Pani Łasuchowa sku­si­ła się na pach­ną­cy zio­ła­mi filet z kur­cza­ka z pikant­ną sal­są man­go, ser­wo­wa­ny na purée mar­chew­ko­wym (28 PLN) i to danie było chy­ba naj­mniej odkryw­czym ze wszyst­kich przez nas zamó­wio­nych potraw, co nie zna­czy, że nie było smacz­ne.

Sardine_07

Panu Łasuchowi wpa­dły w oko polę­dwicz­ki wie­przo­we z gril­lo­wa­nym serem hal­lo­umi w sosie wino­gro­no­wym z tru­flo­wym ziem­nia­kiem (32 PLN). Winogrona iskrzy­ły się na tale­rzu niczym klej­no­ty, przez co całe danie pre­zen­to­wa­ło się zna­ko­mi­cie. Wszyscy po kolei musie­li­śmy go spró­bo­wać i zgod­nie stwier­dzi­li­śmy, że sma­ku­je rów­nie dobrze, jak wyglą­da.

Sardine_09

Ja z kolei wybra­łem gril­lo­wa­ny filet z łoso­sia w syro­pie poma­rań­czo­wo-mio­do­wym z sal­są pomi­do­ro­wą, ser­wo­wa­ny na purée pie­trusz­ko­wym (38 PLN). Danie było deli­kat­ne i lek­ko słod­ka­we dzię­ki soczy­stym poma­rań­czom i purée pie­trusz­ko­wym. Wrażenia sma­ko­we tym razem były rów­nie pozy­tyw­ne, jak wizu­al­ne.

Sardine_10

Sardine_11

Znajomy zde­cy­do­wał się na danie pole­ca­ne przez sze­fa kuch­ni i otrzy­mał bar­dzo smacz­ne­go san­da­cza na pla­cusz­ku z kaszy, z cuki­nią, wyło­żo­ne­go na bia­łym tale­rzu dosłow­nie poma­lo­wa­nym mali­no­wym sosem (39 PLN).

Sardine_12

Wizyta w La Sardine nie­wąt­pli­wie nale­ża­ła do uda­nych i była praw­dzi­wą ucztą dla oczu i pod­nie­bie­nia, ponie­waż każ­de danie przy­go­to­wa­ne jest bar­dzo sta­ran­nie i z wyobraź­nią, a talerz wręcz kipi od kolo­rów i sma­ków.
Za czte­ry dania i napo­je zapła­ci­li­śmy 163 PLN.

La Sardine
ul. Kiełbaśnicza 28, Wrocław
http://www.facebook.com/bistrolasardine

11 komentarzy