Afryka Coffee & Tea House

04Lut
2014

Afryka Coffee & Tea House

Afryka_01

Szukaliśmy ostat­nio miej­sca w cen­trum, gdzie moż­na wysko­czyć na kawę i lunch, ewen­tu­al­nie cia­sto. Spacerując po mie­ście, tra­fi­li­śmy do Afryka Coffee & Tea House przy uli­cy Kotlarskiej i mimo, że nie wie­dzie­li­śmy zupeł­nie nic o tym loka­lu, to stwier­dzi­li­śmy, że cze­mu nie.
Po wej­ściu do loka­lu, pierw­sze co rzu­ca się w oczy, to dość dziw­ny wystrój – lam­py ubra­ne w sznur­ko­we aba­żu­ry, sty­lo­we fote­le, przy­ga­szo­ne świa­tła – wszyst­ko to spra­wia tro­chę przy­tła­cza­ją­ce wra­że­nie. Być może lepiej i jaśniej jest w małej sali przy wej­ściu, my jed­nak usie­dli­śmy w dru­giej z sal, bo ta pierw­sza była zaję­ta przez dość gło­śnych zna­jo­mych obsłu­gi.
Po zapo­zna­niu się z menu, Pan Łasuch zde­cy­do­wał się na pole­ca­ną w kar­cie – sma­ko­wą ara­bi­kę o nazwie Paryż Nocą w wer­sji cap­puc­ci­no (12 PLN). Kawa była aro­ma­tycz­na i napraw­dę bar­dzo smacz­na, nie­ste­ty wystar­czy­ła Panu Łasuchowi tyl­ko na kil­ka łyków.

Afryka_02

Ja tego dnia mia­łam już dość kawy, więc wybra­łam her­ba­tę zie­lo­ną o nazwie Madagaskar z dodat­kiem poma­rań­czy i jaśmi­nu (9 PLN). Osobno dosta­łam dzba­nu­szek z gorą­cą wodą, a osob­no saszet­kę z list­ka­mi kawy, więc mogłam samo­dziel­nie wybrać moment odpo­wied­niej tem­pe­ra­tu­ry wody i zapa­rzyć sobie her­ba­tę. Herbata była bar­dzo smacz­na i abso­lut­nie nie żału­ję jej wybo­ru. Opiłam się przy tym jak smok, bo z dzba­nusz­ka wyszły aż trzy fili­żan­ki napo­ju.

Afryka_03

Afryka_04

Pan Łasuch miał ocho­tę na cia­sto, w menu zna­lazł nie­ste­ty tyl­ko stan­dar­do­wy zestaw ciast (ser­nik, szar­lot­ka, cze­ko­la­do­we i tar­ta z owo­ca­mi), z cze­go wybrał szar­lot­kę (9 PLN). Otrzymał dość spo­ry kawa­łek cie­płej szar­lot­ki z bitą śmie­ta­ną. Samo cia­sto było w porząd­ku, jed­nak kwa­sko­wy smak śmie­ta­ny zupeł­nie nam nie pod­szedł.

Afryka_05

Afryka_06

Ja z kolei byłam nie­co głod­na, tak więc zamó­wi­łam kanap­kę grosz­ko­wą (5 PLN). Na razo­wym chle­bie poda­no puree z grosz­ku i mię­ty, suszo­ne pomi­do­ry, szyn­kę i kieł­ki. Kanapka wyglą­da­ła prze­pięk­nie, jed­nak w sma­ku była zupeł­nie prze­cięt­na – zabra­kło jej jed­ne­go, wyra­zi­ste­go tema­tu prze­wod­nie­go.

Afryka_07

Oprócz napo­jów i jedze­nia w Afryka Coffee & Tea House moż­na zaku­pić kawę i her­ba­tę do domu. Wybór jest spo­ry, a oprócz kawy i her­ba­ty, sklep ofe­ru­je tak­że akce­so­ria do ich zapa­rza­nia, młyn­ki czy por­ce­la­nę.

Afryka_08

Za wszyst­ko zapła­ci­li­śmy 35 PLN. Napoje nam sma­ko­wa­ły, jed­nak sam lokal nas nie urzekł. Wystrój wnę­trza nas przy­tło­czył i czu­li­śmy się w trak­cie wizy­ty dość nie­swo­jo. Miłośnicy kawy i her­ba­ty z całe­go świa­ta znaj­dą tam jed­nak coś dla sie­bie.

Afryka Coffee & Tea House
ul. Kotlarska 32, Wrocław
http://www.afrykacoffee.pl/
http://www.facebook.com/afrykacoffee

2 komentarze