Capri

Capri_01

Restauracja Capri miesz­czą­ca się w Galerii Italiana wyda­wa­ła nam się pew­nia­kiem jeśli cho­dzi o wło­ską kuch­nię. Co praw­da zwy­kle cho­dzi­li­śmy tam na piz­zę, któ­ra była napraw­dę dobra, ale wszy­scy wokół zachwa­la­li i inne potra­wy. Postanowiliśmy więc dać szan­sę rów­nież innym daniom. Na począ­tek jak zawsze zamó­wi­li­śmy napo­je – tym razem soki Cappy – poma­rań­czo­wy i jabł­ko­wy (6 PLN za 200 ml).

Capri_02

Przed daniem głów­nym na sto­le poja­wił się kla­syk – zupa Crema di pomo­do­ro (krem pomi­do­ro­wy – 15 PLN) i to było pierw­sze roz­cza­ro­wa­nie tego popo­łu­dnia. Zupa sma­ko­wa­ła jak pomi­do­ry z pusz­ki zmik­so­wa­ne ze śmie­ta­ną. Nie dało się w niej wyczuć żad­nych innych sma­ków i gdy­by nie poda­ne do niej świe­że pie­czy­wo, to danie było­by zbyt mdłe do prze­łknię­cia. Capri powin­no brać przy­kład od swo­ich sąsia­dów zza ścia­ny i zupę przy­pra­wić.

Capri_03

Pani Łasuchowa mia­ła nadzie­ję, że Tortellini al pro­sciut­to cru­do con sal­sa rose (tor­tel­li­ni z szyn­ka i par­me­za­nem, sos pomi­do­ro­wy, śmie­ta­na – 29 PLN) popra­wią jej humor po mar­nym począt­ku. Niestety nie było jej to tego dnia dane. Tortellini pola­ne były bowiem sosem o iden­tycz­nym sma­ku jak zupa i Pani Łasuchowa mia­ła wra­że­nie, że w dal­szym cią­gu je to samo, nie­zbyt smacz­ne danie. Same pie­roż­ki mia­ły bar­dzo wyra­zi­sty smak gał­ki musz­ka­to­ło­wej, któ­ra tak zdo­mi­no­wa­ła danie, że nie dało się wyczuć w nim nicze­go inne­go. W far­szu nie­zau­wa­żal­ny był smak zarów­no szyn­ki jak i par­me­za­nu. Konsystencja cia­sta opi­sa­ne­go w kar­cie jako maka­ron domo­wy była w porząd­ku i to był jedy­ny plus tego dania.

Capri_04

Capri_06

Ja wola­łem nie ryzy­ko­wać, bo byłem napraw­dę głod­ny i bez­piecz­nie zamó­wi­łem ulu­bio­ną piz­zę quat­tro for­mag­gi (sos pomi­do­ro­wy, moz­za­rel­la, gor­gon­zo­la, par­me­zan, gou­da – 29 PLN). Pizza, jak zawsze w Capri, była bar­dzo smacz­na, na ide­al­nie cien­kim cie­ście, dokład­nie taka jak lubię.

Capri_05

Przygoda z maka­ro­nem w Capri nauczy­ła nas, że nale­ży tam zama­wiać tyl­ko piz­zę, któ­ra wycho­dzi im napraw­dę dobrze. Dobrej wło­skiej kuch­ni będzie­my szu­kać gdzie indziej. Obiad kosz­to­wał nas 85 PLN i żału­je­my, że nie były to dwie piz­ze.

Capri
ul. Więzienna 21, Wrocław
http://capripizza.pl/
http://www.facebook.com/trattoria.pizzeria.capri

5 komentarzy