Sushi Corner

6U9C4106-2

Sushi jesz­cze nigdy nie gości­ło na blo­gu ze wzglę­du na brak eks­per­tów w tym tema­cie. W lip­cu dołą­czy­łam do eki­py Wrocław od kuch­ni jako Samozwańcza Specjalistka od Kuchni Dalekiego Wschodu (w skró­cie SSoKDW ;) zatem sezon na sushi, kuch­nię taj­ską i chiń­ską uwa­żam za otwar­ty.
Sushi to ide­al­ne danie na upal­ne dni. Lekkie, chłod­ne, sycą­ce w nie­du­żych por­cjach i umoż­li­wia­ją­ce dłu­gie delek­to­wa­nie się posił­kiem i leni­wym popo­łu­dniem. Jako, że ostat­nio we Wrocławiu otwo­rzy­ło się kil­ka­na­ście loka­li z tym japoń­skim sma­ko­ły­kiem uzna­li­śmy, że nale­ży zacząć je powo­li opi­sy­wać, a przy oka­zji sycić oczy i języ­ki dale­ko­wschod­nią kuch­nią. Bo trze­ba zauwa­żyć, że sushi to uczta dla pod­nie­bie­nia, ale tak­że dla oczu. Sushi koja­rzy się bar­dzo eks­klu­zyw­nie i dro­go. Mało kto jed­nak wie, że gene­za sushi jest bar­dzo „ple­bej­ska”. Otóż był to spo­sób kon­ser­wa­cji ryb za pomo­cą nasy­co­ne­go octem ryżu. Japońscy ryba­cy zabie­ra­jąc w dro­gę „wałów­kę” zawi­ja­li kawa­łek ryby i ryżu w suszo­ne pła­ty glo­nów. I tak powsta­ły pierw­sze „wałecz­ki” (nigi­ri) i rol­ki (maki). Więcej o rodza­jach sushi i spo­so­bie jak sobie z nimi radzić już za chwi­lę.
Chcąc wpro­wa­dzić Pana Łasucha i Panią Łasuchową w świat suro­wej ryby wybra­li­śmy się do mojej ulu­bio­nej sushar­ni, czy­li Sushi Corner na Włodkowica 12. Jest to malut­ki loka­lik, w któ­rym mie­ści się oko­ło 5 sto­li­ków plus miej­sca przy barze (war­to więc, tak jak my, zro­bić wcze­śniej rezer­wa­cję). Na szczę­ście w lecie lokal powięk­sza się o przy­jem­ny, odizo­lo­wa­ny od uli­cy ogró­dek. Wnętrze jest mini­ma­li­stycz­ne, choć uwa­gę zwra­ca ścia­na „obsa­dzo­na” roślin­ka­mi donicz­ko­wy­mi. Lokal spe­cja­li­zu­je się tak­że w dosta­wach na tele­fon. W dni powsze­dnie dobrym pomy­słem są lun­che (sushi + zupa + napój) i ben­to (co tydzień inne). Są też cie­ka­wost­ki np. sycą­ce zupy ramen ser­wo­wa­ne tyl­ko w ponie­dział­ki (tzw ramen­dział­ki). My jed­nak wybra­li­śmy się do Sushi Corner w godzi­nach popo­łu­dnio­wych w więk­szym towa­rzy­stwie (5 osób). Zajęliśmy miej­sce w ogród­ku i zaczę­li­śmy stu­dio­wać zawar­tość menu.
Na pierw­szy ogień, ze wzglę­du na upa­ły, poszły napo­je. W zgod­nym uni­so­no popro­si­li­śmy o napo­je alo­eso­we. Zimne, poda­ne w zgrab­nych, ike­owych karaf­kach napo­je dosko­na­le gaszą pra­gnie­nie i dobrze pasu­ją do kli­ma­tu Dalekiego Wschodu (5 PLN/mała karaf­ka).

6U9C4101-2

Następnie wybra­li­śmy przy­staw­ki. Tu jest bar­dzo róż­no­rod­nie. Dwie oso­by zde­cy­do­wa­ły się na sałat­kę z glo­nów waca­me. Bogate w jod i mine­ra­ły glo­ny przy­bra­ne kost­ka­mi ser­ka tofu i ogór­ka­mi są kla­sycz­ną pozy­cją w każ­dej sushar­ni i tu nie odbie­ga­ły od ogól­nie przy­ję­tej nor­my, może poza este­tycz­nym poda­niem na wąskim tale­rzy­ku.

6U9C4115-2

Jedna oso­ba zde­cy­do­wa­ła się na inną odmia­nę glo­nów w sałat­ce, czy­li goma waca­me. Są deli­kat­niej­sze w sma­ku, mają też cie­ka­wy kształt i nasy­co­ny, zie­lo­ny kolor. Koleżance sałat­ka sma­ko­wa­ła, choć trze­ba zazna­czyć, że zarów­no waca­me, jak i goma waca­me mają cha­rak­te­ry­stycz­ny smak, któ­ry nie każ­de­mu przy­pad­nie do gustu.

6U9C4120-2

Pani Łasuchowa wybra­ła pie­roż­ki gyoza w wer­sji vege (14 PLN za por­cję 6 sztuk). Podawane są w cha­rak­te­ry­stycz­nych bam­bu­so­wych koszy­kach, a całość dopeł­nia­ją dwa sosy (jeden pikant­no-słod­ko-kwa­śny oraz pikant­ny o kon­sy­sten­cji majo­ne­zu). Pani Łasuchowa osą­dzi­ła, że pie­roż­ki były pysz­ne, ale w małej ilo­ści. Na przy­staw­kę ide­al­ne, jed­nak jak na tę ilość, cena mogła­by być bar­dziej przy­stęp­na.

6U9C4137-2

Pan Łasuch zde­cy­do­wał się na zupę miso z łoso­siem pro­sząc mnie o to, abym nie ujaw­nia­ła, z cze­go ją się robi (mając jakieś mrocz­ne podej­rze­nia). Rzeczywistość nie jest wca­le strasz­na. Miso-shi­ru (dokład­na nazwa zupy) powsta­je z połą­cze­nia pasty miso (pasta z fer­men­to­wa­nej soi),bulionu dashi (bulion z pła­tów ryb­nych boni­to oraz wodo­ro­stów kom­bu) oraz dodat­ków zależ­nych od regio­nu i upodo­ba­nia kucha­rza. W tym przy­pad­ku były to glo­ny waca­me (tak, te same co w sałat­ce), serek tofu, grzyb­ki shi­ta­ke, łosoś i warzy­wa. Miso w Sushi Corner jest sycą­ce i, według pana Łasucha smacz­ne. Warto zazna­czyć, że miso jest zdro­wa, ale bar­dzo sło­na.

6U9C4126-2

DANIE GŁÓWNE
No i prze­cho­dzi­my do meri­tum!
Po krót­kiej dys­ku­sji doszli­śmy do wnio­sku, że jak sza­leć-to sza­leć! Skusiliśmy się na naj­więk­szy zestaw w menu czy­li Bezuto. Składało się na nie­go 90 kawał­ków bar­dzo róż­no­rod­nych sushi: futo­ma­ki, hoso­ma­ki, ura­ma­ki oraz nigi­ri. Zestaw wybra­li­śmy tak­że ze wzglę­du na obec­ność sushi z pie­czo­ną rybą: Pan Łasuch i jego part­ner­ka po raz pierw­szy sty­ka­li się z japoń­skim spe­cja­łem. Surowa ryba sta­no­wią­ca obok ryżu nie­od­łącz­ny skład­nik sushi może być dla nie­któ­rych nie­co kon­tro­wer­syj­na. Zapewne wie­le osób ucie­szy fakt, że moż­na zacząć od sushi z pie­czo­ny­mi i gril­lo­wa­ny­mi ryba­mi.
Na zestaw cze­ka­li­śmy dłuż­szą chwi­lę (dobre sushi zawsze przy­go­to­wy­wa­ne jest bez­po­śred­nio przed poda­niem), więc gdy na sto­le poja­wi­ła się duża bazal­to­wa pły­ta wypeł­nio­na po brze­gi sma­ko­ły­ka­mi byli­śmy już dość głod­ni.

6U9C4141-2

W zesta­wie domi­no­wa­ły róż­ne­go rodza­ju rol­ki (maki) uzu­peł­nio­ne przez kil­ka nigi­ri. Naliczyłam 6 rodza­jów ryb i owo­ców morza: naj­po­pu­lar­niej­szy w Polsce łosoś (w wer­sji suro­wej i gril­lo­wa­nej), ciem­no-różo­wy tuń­czyk, bia­ła ryba maśla­na, brą­zo­wo-poma­rań­czo­wy mary­no­wa­ny węgorz, sre­brzy­sta makre­la oraz różo­wiut­ka kre­wet­ka. Ryby w róż­nych zesta­wie­niach sma­ko­wa­ły wyśmie­ni­cie. Pani Smakosz wyjąt­ko­wo przy­pa­dło do gustu futo­ma­ki z łoso­siem i melo­nem oraz rol­ka z rybą maśla­ną, nato­miast ja zachwy­ci­łam się jak zwy­kle nigi­ri z węgo­rzem. W zesta­wie było też kil­ka rodza­jów sushi w wer­sji wege­ta­riań­skiej (hoso­aki z ogór­kiem, japoń­ski­mi grzy­ba­mi shi­ta­ke). Ogólnie nie było kawał­ka, któ­ry by komuś nie sma­ko­wał, choć oczy­wi­ście każ­dy ma swo­je pre­fe­ren­cje (ja z zachwy­tem poże­ra­łam suro­we­go tata­ra z łoso­sia, pod­czas gdy inni pode­szli do tego spe­cja­łu z dystan­sem). Mój jedy­ny zarzut doty­czy róż­no­rod­no­ści – w tak dużym zesta­wie spo­dzie­wa­ła­bym się przy­naj­mniej małe­go „odsko­ku od nor­my” jeśli cho­dzi o ryby. Brakowało mi bar­dziej „egzo­tycz­nych” ryb i owo­ców morza.

6U9C4145-2

6U9C4151-2

Ogólnie rol­ki były kształt­ne i zgrab­ne – aku­rat na jeden kęs. Kawałki były facho­wo przy­go­to­wa­ne – żad­na z rolek się nie roz­kle­ja­ła, a glo­ny nori trzy­ma­ły ryż i skład­ni­ki w ryzach. Do sushi tra­dy­cyj­nie poda­no sos sojo­wy (w dwóch wer­sjach – zwy­kły i z obni­żo­ną ilo­ścią soli), imbir mary­no­wa­ny oraz wasa­bi. O kul­tu­rze i spo­so­bach na jedze­nie sushi napi­szę następ­nym razem.

6U9C4163-2

6U9C4167-2

6U9C4173-2

6U9C4153-2

6U9C4185-2

Zestaw Bezuto w menu jest pole­ca­ny dla 6-8 osób, jed­nak 5 osób (3 panie i 2 panów) spo­koj­nie dało sobie z nim radę (choć Pani Łasuchowa pod koniec oznaj­mi­ła, że zmie­nia imię na „pani Kulka”). Obsługa kel­ner­ska była spraw­na i sym­pa­tycz­na – mimo, że sie­dzie­li­śmy na zewnątrz, kel­ner­ka o nas nie zapo­mi­na­ła i na bie­żą­co dba­ła, by nicze­go nam nie zabra­kło. Ogólnie wizy­tę wspo­mi­na­my bar­dzo pozy­tyw­nie. Sushi to danie, któ­re moż­na dłu­go cele­bro­wać w dobrym towa­rzy­stwie i tak też uczy­ni­li­śmy. Pan Łasuch i jego part­ner­ka pierw­szy raz kosz­to­wa­li sushi i mam wra­że­nie, że nie po raz ostat­ni. Niech to będzie naj­lep­szą reko­men­da­cją tego dania dla nie­zde­cy­do­wa­nych!
Za póź­ny lunch dla pię­ciu osób z napo­ja­mi i przy­staw­ka­mi zapła­ci­li­śmy 305 PLN. W przy­pad­ku dość dro­gie­go w Polsce dania, jakim jest sushi sta­no­wi to śred­nią cenę. Znam więk­szość wro­cław­skich restau­ra­cji ser­wu­ją­cych kuch­nię japoń­ską i śmia­ło mogę stwier­dzić, że w rela­cji jakość/cena, Sushi-Corner wypa­da bar­dzo dobrze. Śmiało mogę pole­cić tą restau­ra­cję jako miej­sce, gdzie moż­na zacząć swo­ja przy­go­dę z sushi.

Sushi Corner
ul. Włodkowica 12, Wrocław
http://www.facebook.com/FreshCorner
http://sushicorner.pl

4 komentarze