Tralalala Pizzeria

Tralalala_01

Wydawało się, że na Więziennej nie ma już miej­sca na kolej­ną piz­ze­rię, a jed­nak cał­kiem nie­daw­no poja­wi­ła się tam Tralalala Pizzeria. Zanim wybra­li­śmy się tam na obiad, to kil­ka razy zaglą­da­li­śmy przez szyb­kę i wystrój wnę­trza, utrzy­ma­ny w drew­nie i bie­li bar­dzo przy­padł nam do gustu. Po wej­ściu do loka­lu zaję­li­śmy jeden z kil­ku wol­nych sto­li­ków. Miło zasko­czy­ło nas, że wśród gości w loka­lu było kil­ku Włochów, to dobrze wró­ży­ło.
Karta w Tralalala oprócz kla­sycz­nych wło­skich przy­sta­wek zawie­ra kil­ka dań typo­wo obia­do­wych, sałat­ki, pasty i piz­ze. Makaronu nie­ste­ty nie robią na miej­scu, ale kel­ner­ka zapew­nia­ła nas, że spro­wa­dza­ny jest z Włoch i jest naj­wyż­szej jako­ści. Nie zde­cy­do­wa­li­śmy się jed­nak na nie­go, bo wyczy­ta­li­śmy, że piz­za w tej restau­ra­cji jest wypie­ka­na na cien­kim cie­ście (takie lubi­my naj­bar­dziej), któ­re­go recep­tu­rę ponoć przy­go­to­wa­li pro­fe­sjo­nal­ni kucha­rze z Neapolu. Głównym skład­ni­kiem cia­sta jest rów­nież spe­cjal­nie spro­wa­dza­na mąka 5 sta­gio­ni, a pro­ces wyra­sta­nia cia­sta trwa mini­mum 48 godzin. Brzmiało to zachę­ca­ją­co. Na począ­tek zamó­wi­li­śmy soki: jabł­ko­wy i poma­rań­czo­wy (każ­dy za 5 PLN).

Tralalala_02

Pan Łasuch po dłu­giej ana­li­zie kar­ty zde­cy­do­wał się na spe­cjal­ność piz­ze­ri czy­li Twistera (34 PLN). To rola­da z piz­zy z pie­czar­ka­mi, bocz­kiem, bakła­ża­nem i serem moz­za­rel­la. Pierwsze co dało się wyczuć, to ide­al­nie sprę­ży­stą kon­sy­sten­cję cia­sta. Składniki far­szu bar­dzo faj­nie się dopeł­nia­ły i całość zje­dli­śmy z przy­jem­no­ścią.

Tralalala_03

Tralalala_04

Ja nie odwa­ży­łam się na żad­ne udziw­nie­nia i zamó­wi­łam piz­zę Spinaci e ricot­ta (32 PLN) z sosem pomi­do­ro­wym, serem moz­za­rel­la, serem ricot­ta, szpi­na­kiem i bazy­lią. Na ide­al­nym, sprę­ży­stym, a jed­no­cze­śnie bar­dzo cien­kim cie­ście zna­la­złam raj dla kub­ków sma­ko­wych. Ze wszyst­kich skład­ni­ków na pierw­szy plan wysu­wał się deli­kat­ny w sma­ku szpi­nak i ricot­ta lek­ka jak pian­ka. Sos pomi­do­ro­wy o zba­lan­so­wa­nym, nie­na­chal­nym sma­ku ide­al­nie dopeł­niał cało­ści.

Tralalala_05

Tralalala_06

Za dwie piz­ze i napo­je zapła­ci­li­śmy 76 PLN i bar­dzo sobie chwa­li­my zamó­wio­ne dania. Pan Łasuch tro­chę żało­wał, że nie wziął „nor­mal­nej” piz­zy, ale pew­nie nie raz tam wró­ci­my.

Tralalala Pizzeria
ul. Więzienna 21, Wrocław

29 komentarzy